|
|
Blog > Komentarze do wpisu
JESIEŃ ZA PROGIEM...
Pada deszcz na łąkę moich wierszy; krople roszą ich strofy miłośnie, i kołysze je deszczu brat – wietrzyk… Więc falują i nucą bezgłośnie… Tę melodię usłyszą jedynie Ci, dla Których to moje pisanie… Kiedy w duszę zapada – nie ginie i być może na zawsze zostanie… Czasem zrywam garść rymów z tej łąki, co dojrzały, jak kłosy złociste, i uplatam z nich wierszy koronki; lekkie, płoche, ulotne i mgliste… A niekiedy wiatr skrada mi z biurka com już uplótł; w przestworza uniesie, jak orzeszek do dziupli wiewiórka… Lato mija, za progiem już jesień… środa, 24 sierpnia 2005, mercurysable
|